Zbudować markę premium dla miejsca, które prezentuje wiele labeli, a jednocześnie nadać JUNO własny charakter i stworzyć detal, o który klienci będą pytać.


01 / Case study
JUNO
Marka, która buduje pragnienie — oraz znak, który chce się mieć blisko siebie.
02 / Marka
Pragnienie,
które można nosić.
JUNO sprzedaje biżuterię różnych marek, ale jego własne, charakterystyczne detale mają sprawić, że to właśnie JUNO zostanie w pamięci. Bransoletki, zawieszki i kolczyki ze znakiem marki dają klientom coś osobistego — rzecz, do której chce się wracać i którą chce się mieć.
Najważniejsze jest pragnienie: potrzeba, by mieć coś pięknego przy sobie. Wspierają ją bliskość, pewność siebie i subtelne poczucie, że wybrany przedmiot jest naprawdę „mój”.
Postawiliśmy na prosty znak o własnym znaczeniu. Łatwo go zapamiętać, ale nie mówi wszystkiego od razu. W połączeniu z bliskimi kadrami biżuterii buduje ciekawość i poczucie wartości bez ostentacji.

03 / Kierunek kreatywny
Luksus,
który budzi pragnienie.
Nie potrzebowaliśmy blasku dla samego blasku. Czerń wycisza tło, złoto kieruje uwagę na detal, a głęboki granat dodaje współczesnego spokoju. Fotografia jest blisko skóry i materiału, tak by biżuteria wyglądała jak coś, co już można sobie wyobrazić na sobie.
Zakres projektu Strategia marki · Identyfikacja wizualna · Kierunek artystyczny · Koncepcja autorskiej biżuterii · Zastosowania marki
04 / Symbol JUNO
Litera J,
którą można nosić.
Symbol zaczyna się od litery J podzielonej na dwie czyste formy. Razem przypominają mały klejnot: precyzyjny, zrównoważony i jednoznacznie JUNO. Nie powstał wyłącznie jako logo, ale jako obiekt — by można było wygrawerować go na bransoletce, uformować w zawieszkę lub nosić jako kolczyk. Każdy detal staje się biżuterią i dyskretnym podpisem miejsca, które za nim stoi.




05 / Marka w codziennym użyciu
Więcej niż
sprzedaż biżuterii.
JUNO może pokazywać wiele marek, nie stając się jedną z wielu. Własna linia daje ludziom powód, by wrócić: niewielki znak, który rozpoznają, chcą mieć i wybierają dla siebie. Nie chodzi tylko o to, by marka wyglądała luksusowo. Chodzi o świat, do którego chce się należeć.
← Wróć do case studies